Szósta rano. Dzwonek do drzwi, potem pukanie, którego nie da się pomylić z niczym innym. Pięć minut później siedzisz w radiowozie. Od tej chwili każde Twoje słowo może zostać użyte w sprawie, a zegar zaczął tykać.
Zatrzymanie to nie formalność. To moment, w którym zapadają decyzje, które potrafią przesądzić o całym postępowaniu. Jedno nieprzemyślane zdanie w protokole, podpis złożony bez czytania, wyjaśnienia składane w szoku i bez obrońcy. Później naprawienie tego kosztuje miesiące pracy, a czasem jest już niemożliwe.
Dobra wiadomość: prawo daje Ci konkretne narzędzia. Zła: nikt nie będzie pilnował, żebyś z nich skorzystał. Poniżej wyjaśniamy, co musisz wiedzieć, zanim usłyszysz pukanie.
Kiedy policja może Cię zatrzymać
Policja nie może zatrzymać Cię „na wszelki wypadek". Zgodnie z art. 244 § 1 Kodeksu postępowania karnego potrzebne jest uzasadnione przypuszczenie, że popełniłeś przestępstwo, oraz co najmniej jedna z dodatkowych przesłanek:
Przepisy przewidują też szczególne podstawy zatrzymania, m.in. w sprawach przemocy domowej. Jeśli żadna z przesłanek nie występowała, zatrzymanie było bezzasadne. To nie jest teoria: to podstawa zażalenia i roszczenia o odszkodowanie, o czym niżej.
Twoje prawa od pierwszej minuty
Po zatrzymaniu masz prawa, z których możesz skorzystać od razu. Nie musisz o nie prosić grzecznie. Wystarczy, że ich zażądasz.
Prawo do adwokata
Na Twoje żądanie policja musi niezwłocznie umożliwić Ci kontakt z adwokatem lub radcą prawnym i bezpośrednią rozmowę (art. 245 § 1 k.p.k.). Tylko w wyjątkowych wypadkach funkcjonariusz może zastrzec, że będzie przy niej obecny. Powiedz wprost: „Żądam kontaktu z adwokatem".
Prawo do milczenia
Masz prawo odmówić złożenia oświadczenia. Milczenie nie jest przyznaniem się do winy i nie może być tak traktowane.
Prawo do informacji
Musisz zostać niezwłocznie poinformowany o przyczynach zatrzymania i o swoich prawach, także na piśmie (art. 244 § 2 k.p.k.).
Prawo do zawiadomienia bliskich
Na Twoje żądanie zatrzymujący zawiadamia wskazaną przez Ciebie osobę najbliższą (art. 245 § 3 k.p.k.).
Prawo do protokołu
Z zatrzymania sporządza się protokół, a Ty masz prawo otrzymać jego odpis. Możesz też wpisać do niego swoje oświadczenie, w tym zastrzeżenia co do sposobu zatrzymania.
Prawo do pomocy medycznej i tłumacza
Jeżeli nie znasz języka polskiego w wystarczającym stopniu, przysługuje Ci tłumacz. Pomoc medyczna również jest dostępna na żądanie.
Zapamiętaj
Zapamiętaj jedno zdanie: „Żądam kontaktu z adwokatem i do tego czasu odmawiam składania oświadczeń". To nie arogancja. To korzystanie z praw, które daje Ci ustawa.
Zegar tyka: 48 + 24 godziny
Zatrzymanie nie może trwać dłużej niż 72 godziny. W ciągu 48 godzin od zatrzymania musisz zostać przekazany do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Sąd ma kolejne 24 godziny na wydanie postanowienia. Jeśli któryś z tych terminów minie, musisz zostać natychmiast zwolniony.
48 godzin
Tyle ma policja na przekazanie Cię do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.
24 godziny
Tyle ma sąd na wydanie postanowienia o tymczasowym aresztowaniu od momentu przekazania.
Zwolnienie należy się także wcześniej, gdy tylko ustanie przyczyna zatrzymania. 72 godziny to granica, a nie norma.
Pięć błędów, które popełnia prawie każdy
W praktyce obrończej widzimy te same błędy. Większość z nich zapada w pierwszych godzinach.
„Wyjaśnię, to mnie puszczą"
Rozmowa „nieoficjalna" na korytarzu też trafia do akt, choćby w notatce służbowej. Wyjaśnienia złożone w stresie, bez znajomości materiału dowodowego, często szkodzą bardziej niż jakikolwiek dowód.
Podpisywanie bez czytania
Protokół podpisujesz Ty. Jeśli coś się nie zgadza, żądaj sprostowania albo wpisz zastrzeżenie. Nie podpisuj „żeby mieć to z głowy".
Rezygnacja z adwokata, „bo jestem niewinny"
Niewinni potrzebują obrońcy tak samo jak winni, a często bardziej, bo nie spodziewają się, jak łatwo zbudować przeciw nim wersję zdarzeń.
Brak zastrzeżeń w protokole
Przemoc przy zatrzymaniu, odmowa kontaktu z adwokatem, brak pouczenia. Jeśli tego nie zapiszesz, później będzie to Twoje słowo przeciw słowu funkcjonariusza.
Przegapienie terminu na zażalenie
Siedem dni mija szybko, zwłaszcza gdy człowiek dochodzi do siebie po kilkudziesięciu godzinach w izbie zatrzymań.
Bezprawne zatrzymanie? Państwo za nie płaci
Zatrzymanie można zaskarżyć, nawet jeśli już Cię zwolniono. Zażalenie składasz w terminie 7 dni do sądu rejonowego (art. 246 k.p.k.). Sąd bada trzy rzeczy: czy zatrzymanie było zasadne, legalne i prawidłowo przeprowadzone.
Jeżeli zatrzymanie okaże się niewątpliwie niesłuszne, przysługuje Ci od Skarbu Państwa odszkodowanie i zadośćuczynienie (art. 552 § 4 k.p.k.). Kilka rzeczy, o których mało kto wie:
Zatrzymanie, które trwało kilkadziesiąt godzin, potrafi zrujnować reputację, zdrowie i pracę. Państwo, które pozbawiło Cię wolności bez podstawy, powinno za to odpowiedzieć.
Pierwsze godziny należą do Ciebie
Zatrzymanie nie oznacza winy. Oznacza, że państwo uruchomiło swoją machinę, a Ty masz w tej chwili niewiele czasu i jeszcze mniej informacji. Dlatego najważniejsze decyzje warto podejmować z obrońcą, a nie w pojedynkę na komisariacie.
Jeśli Ty lub ktoś bliski został zatrzymany, nie czekaj na rozwój wypadków. Zażądaj kontaktu z adwokatem, nie składaj pochopnie oświadczeń i zapisz w protokole wszystko, co budzi Twoje wątpliwości.
W naszej kancelarii zajmujemy się obroną w sprawach karnych, w tym zażaleniami na zatrzymanie i sprawami o odszkodowanie za niesłuszne pozbawienie wolności.

