Kredyty frankowePomoc prawna

Spłaciłeś kredyt frankowy? To nie koniec drogi do odzyskania pieniędzy

7 sierpnia 2026ok. 7 min czytania
Banknot franka szwajcarskiego CHF i złoty polski obok dokumentów kredytowych – kredyt frankowy po spłacie

Wielu kredytobiorców, którzy uporali się już ze spłatą kredytu indeksowanego lub denominowanego do franka szwajcarskiego, żyje w przekonaniu, że temat CHF mają definitywnie za sobą. Tymczasem to błędne założenie – może kosztować dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych.

Sam fakt uregulowania wszystkich rat wobec banku nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń. Wręcz przeciwnie: byli frankowicze wciąż mogą domagać się od banku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń.

Dlaczego spłata kredytu nie „kasuje" roszczeń

Podstawą roszczeń frankowych jest okoliczność, że umowy kredytów powiązanych z CHF bardzo często zawierały klauzule niedozwolone (abuzywne) – najczęściej dotyczące mechanizmu przeliczania rat według kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez jasnych i weryfikowalnych kryteriów. Jeżeli sąd uzna takie postanowienia za niedozwolone i niewiążące konsumenta, konsekwencją jest zazwyczaj nieważność całej umowy kredytowej.

Nieważność umowy oznacza, że traktuje się ją tak, jakby nigdy nie została zawarta. W takiej sytuacji strony muszą wzajemnie rozliczyć się z tego, co sobie świadczyły – bank zwraca kredytobiorcy wszystko, co ten wpłacił tytułem rat, prowizji, składek ubezpieczeniowych czy innych opłat okołokredytowych, a kredytobiorca zwraca bankowi kwotę wypłaconego kapitału.

Ta zasada wzajemnych rozliczeń działa niezależnie od tego, czy kredyt jest w trakcie spłaty, czy został już całkowicie uregulowany. To, że ostatnia rata została zapłacona, nie sprawia, że wcześniej pobrane przez bank świadczenia „stają się" należne – jeśli podstawa ich pobrania była wadliwa, roszczenie o zwrot pozostaje aktualne.

Ile pieniędzy można odzyskać

Zakres roszczeń obejmuje nie tylko nadpłacone raty kapitałowo-odsetkowe. W zależności od konstrukcji umowy oraz historii spłaty, odzyskaniu mogą podlegać również:

prowizje pobrane przy uruchomieniu kredytu
składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego
opłaty za ubezpieczenie pomostowe
inne dodatkowe koszty okołokredytowe

Do tego dochodzą ustawowe odsetki za opóźnienie, liczone zwykle od momentu wezwania banku do zapłaty. W praktyce osoby, które spłaciły kredyt kilkanaście lat temu, mogą liczyć na zwrot rzędu kilkudziesięciu, a w niektórych przypadkach nawet kilkuset tysięcy złotych.

Przedawnienie – kluczowa, ale nie zamykająca droga kwestia

Najczęstsza obawa osób rozważających pozew po spłacie kredytu dotyczy przedawnienia. To realny temat, który trzeba potraktować poważnie, ale nie oznacza on automatycznie utraty szans na odzyskanie pieniędzy.

Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 118 Kodeksu cywilnego, termin przedawnienia roszczeń majątkowych wynosi co do zasady sześć lat (a dla zobowiązań powstałych przed nowelizacją z 2018 r. – w niektórych sytuacjach dziesięć lat). Kluczowe jest jednak to, od kiedy ten termin biegnie – a to zagadnienie było przedmiotem istotnych rozstrzygnięć sądowych i trybunalskich.

Od kiedy liczy się termin

Ugruntowana linia orzecznicza, w tym stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz uchwały Sądu Najwyższego, wskazuje, że bieg terminu przedawnienia roszczeń konsumenta nie rozpoczyna się automatycznie w dniu zapłaty poszczególnej raty czy w dniu spłaty ostatniej raty kredytu. Rozpoczyna się on dopiero od momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się – lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć – o niedozwolonym charakterze postanowień zawartych w jego umowie, względnie od dnia, w którym w sposób świadomy zakwestionował wobec banku związanie tymi postanowieniami.

To rozwiązanie ma chronić konsumenta, który przez lata mógł nie mieć wiedzy o wadliwości swojej umowy.

W praktyce oznacza to, że wielu byłych kredytobiorców – nawet tych, którzy spłacili kredyt CHF wiele lat temu – wciąż mieści się w terminie umożliwiającym skuteczne wystąpienie z roszczeniem. Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnej analizy: liczy się data spłaty ostatniej raty, moment powzięcia wiedzy o wadliwości umowy oraz to, czy i kiedy kredytobiorca podjął wcześniej jakiekolwiek działania wobec banku (np. reklamację lub wezwanie do zapłaty).

Wezwanie a pozw – co przerywa bieg przedawnienia

Warto też pamiętać, że samo wezwanie banku do zapłaty nie przerywa biegu przedawnienia – skutek taki wywołuje dopiero złożenie pozwu do sądu. Dlatego w sprawach, w których termin mógłby budzić wątpliwości, nie warto zwlekać z podjęciem formalnych kroków.

Podsumowanie

Spłacenie kredytu frankowego nie oznacza, że sprawa jest zamknięta. Jeśli umowa zawierała klauzule niedozwolone, masz prawo domagać się od banku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń – niezależnie od tego, czy kredyt jest nadal spłacany, czy został uregulowany w całości.

Kwestia przedawnienia wymaga indywidualnej oceny, ale w wielu przypadkach droga do odzyskania pieniędzy pozostaje otwarta. Zachęcamy do kontaktu z naszą kancelarią w celu bezpłatnej wstępnej analizy Państwa sytuacji.

Udostępnij artykuł

Spłaciłeś kredyt frankowy? Sprawdź, co możesz odzyskać

Skontaktuj się z kancelarią – przeanalizujemy Twoją umowę i ocenimy realne możliwości odzyskania nienależnie pobranych świadczeń, również po całkowitej spłacie kredytu.

Skontaktuj się z kancelarią

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania, analizy statystyk oraz pomiaru skuteczności działań reklamowych. Dowiedz się więcej

Dowiedz się więcej